Nutrikon

Przychodnia medyczna

Opole 45-075 ul. Krakowska 32A

Kobiety nie chcą żylaków

kobiety-nie-chca-zylakow
Wróc do strony głównej

Dr n. med. Grzegorz Krasowski

Chodzenie w butach na wysokich obcasach nie powoduje żylaków. Natomiast przyczynia się do nich m.in. długie przebywanie w pozycji stojącej. Cierpi na nie około 70-80 proc. społeczeństwa. U pań pojawiają się cztery razy częściej niż u panów. Są też dużym problemem estetycznym. Żylaki są objawem przewlekłej choroby żylnej, a pod tym pojęciem kryją się zarówno czerwonofioletowe żyłki, tzw. pajączki, poszerzone naczynia krwionośne, wspomniane żylaki oraz najpoważniejsza ich postać, czyli owrzodzenia - tłumaczy dr n. med. Grzegorz Krasowski, chirurg z oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. - Uważa się, że przewlekła niewydolność żylna jest schorzeniem cywilizacyjnym, występującym głównie w krajach wysoko rozwiniętych. Natomiast w mniejszym stopniu dotyczy społeczeństw żyjących bliżej natury, zażywających więcej ruchu.

Wymienia się jednak szereg przyczyn predysponujących do wystąpienia żylaków. Należą do nich: wiek (im społeczeństwo żyje dłużej, tym jest większe prawdopodobieństwo ich wystąpienia), hormony, otyłość, czynniki dziedziczne, ciąża, brak ruchu.

  • Żylaki częściej występują u kobiet w okresie przedmenopauzalnym - mówi dr Grzegorz Krasowski. - Choć uważa się też, że może to być obraz zafałszowany. Panie w tym wieku bowiem częściej konsultują się w tej sprawie z lekarzami. Wiadomo jednak, że po okresie menopauzalnym to się wyrównuje. Przewlekła choroba żylna dotyczy bowiem wtedy w takim samym stopniu kobiet, jak i mężczyzn.

Panuje też częste przekonanie, że pojawieniu się żylaków w dużym stopniu sprzyja noszenie przez kobiety butów na wysokim obcasie. Tymczasem dr Krasowski obala ten mit. Twierdzi, że same szpilki nie są czynnikiem obciążającym. Natomiast wystąpieniu przewlekłej choroby żylnej sprzyja długotrwałe przebywanie w pozycji siedzącej, gdy stopy i łydki są opuszczone w dół. A także - wielogodzinne stanie.

  • Natomiast należy pamiętać, że wszelki ruch: spacery, jazda na rowerze, pływanie wydatnie poprawia krążenie w nogach - wyjaśnia opolski chirurg. - Jeśli ktoś musi spędzać dużo czasu za biurkiem, to przynajmniej powinien co jakiś czas poruszać nogami, by pobudzić mięśnie łydki, stanowiące pompę tłoczącą krew do serca. Okazuje się także, że wystąpieniu "pajączków" czy żylaków absolutnie nie sprzyja stosowanie hormonalnej antykoncepcji, o co ją podejrzewano. I czego wiele pań się obawiało. Jeśli kobieta jeszcze żylaków nie ma, ale się ich obawia (bo występowały w rodzinie), to w ramach profilaktyki może się zdecydować na kompresoterapię, czyli zakładanie pończoch lub podkolanówek z tzw. odpowiednią siła przycisku. Ryzyko ewentualnego zagrożenia niewydolnością żylną da się w dużym stopniu przewidzieć dzięki badaniu usg. układu żylnego kończyn dolnych. Gdy jednak pajączki lub żylaki już są, należy się poddać leczeniu - ze względów zdrowotnych i estetycznych.

  • Aby jednak leczenie przyniosło oczekiwany skutek, powinno się ono składać z 4 elementów - podkreśla dr Krasowski. - Z zabiegów np. z lasoterapii, elektroterapii, radioterapii lub z zastrzyków w postaci płynnej czy piankowej. Następnie z kompresoterapii oraz z przyjmowania leków, m.in. na wzmocnienie naczyń krwionośnych. Niezbędne jest też przestrzeganie odpowiedniego stylu życia - jak najmniej siedzenia, a jak najwięcej ruchu. NTO 11.09.2008